Recenzje

W kręgu rozmów

Film: "Dzika grusza"

Autor: Karolina zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

„Dzika grusza” od pierwszego ujęcia zachwyca swym pięknem oraz nostalgicznością. Film zbudowany został metodą złączenia ze sobą rozmów o tematyce filozoficznej, ale także o sprawach przyziemnych. Dzieło jest niezmiernie autentyczne i stonowane, dlatego pasjonaci kina akcji nie mają tu czego szukać.

Reżyser Nuri Bilge Ceylan korzysta z minimalistycznej struktury narracyjnej, ponadto ujęcie czasu i trwanie w bezruchu są mocno akcentowane. Montaż scen jest nieprzerwany, co potęguje realizm sytuacji. Odbiorca ma możliwość obserwować rzeczywistość, ale nieobiektywną. Mamy podgląd w życie Sinana, mimo to niełatwo zrozumieć jego myśli, a metody działań są niejasne. Atmosfera nudy, ale także absurdu budowana jest naprzemiennie. Reżyser korzysta z dobrze mu znanego zabiegu, wykorzystanego także w jego innych dziełach („Pewnego razu w Anatolii”, „Trzy małpy”). Nie wyolbrzymia zdarzeń istotnych dla rozwoju akcji, dzięki temu skutecznie oddramatyzował cały film.

Postać głównego bohatera przyjmuje pozę intelektualisty. Pretensjonalny oraz zadufany w sobie Sinan podejmuje rozmowy z wieloma osobami na skrajnie różne tematy. Chce udowodnić innym swoją wartość, jest jednak zagubiony w rzeczywistości. Sinan ma cechy romantyka, dlatego też nie może dostosować się do życia w małym miasteczku położonym w Turcji. Mimo to musi radzić sobie z ambicją oraz problemami rodzinnymi. Mieszka z bliskimi w jednym domu, jednak Sinan wyraźnie nie pasuje do domowników, zarówno jak jego ojciec. Idris jest ważnym elementem układanki reżysera, ponieważ znacząco wpływa na rozumowanie Sinana. Nie jest świadomy, że długi po przegranych zakładach konnych oraz prywatne problemy oddziałują na członków jego rodziny z każdej strony. Jak nieproszony gość ingeruje w życie Sinana. Syn krytykuje go, nie uważa ojca za wzór do naśladowania. Im bardziej próbuje się od ojca różnić, tym bardziej staje się do niego podobny. Oboje niedopasowani do rzeczywistości, myślami są w abstrakcyjnym, niedostępnym dla innych, świecie. Dlatego użyty motyw oniryzmu idealnie wpasowuje się w całą historię. Nie jesteśmy świadomi, czy oglądamy sen czy prawdziwe wydarzenia. Niepewność u odbiorcy potęguje retardacja, a ujęcia trwają w bezruchu przez kilkadziesiąt sekund. Rozwiązanie toku wydarzeń opóźnia się, Sinan nie spieszy się ani w rozmowach ani w podróżowaniu, a my czujemy, jakby czas stanął w miejscu. Stoimy w martwym punkcie - może dokładnie tak jak życie głównego bohatera? Dzięki starannie przemyślanym zabiegom montażowych, reżyser rozmawia z odbiorcami. Film jest rozmową – pomiędzy bohaterami oraz twórcą a widzami. Z każdym z odbiorców wchodzi w dialog, który w naszej pamięci pozostanie na długo po zakończonym seansie.

 

skopiuj url:

Partnerzy