Recenzje

Jeden krok w dorosłość, czyli dwa kroki w głąb siebie

Film: "Lady Bird"

Autor: Magdalena zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

Pierwszy kadr, jaki ukazuje się naszym oczom to widok córki i matki śpiących w jednym łóżku. Już po tak krótkim ujęciu możemy zobaczyć z jaką rodziną mamy do czynienia – kochającą, jednak niezbyt majętną. Przez całą resztę filmu udajemy się w podróż, podczas której otaczać nas będą nastoletnie wichry emocji naprzemiennie z poważnymi i niekiedy smutnymi problemami życia dorosłych.

„Lady Bird” jest debiutem reżyserskim Grety Gerwig, więc można zaryzykować stwierdzenie, że artystka startowała z pustą kartką. Nikt nie wpasowywał jej w schematy, tylko czekał na efekt końcowy filmu. W scenariuszu Amerykanka pokazała jak wielkim uczuciem i sentymentem darzy lata swojej młodości, a konkretnie ten rok, w którym przypada zakończenie szkoły średniej. W filmie główną bohaterką jest Christine, którą poznajemy pod pseudonimem „Lady Bird”, który nadała sobie sama. Mieszka ona w Sacramento, czyli jak podkreśla po środku niczego. Uczęszcza do katolickiej szkoły, jednak nie do końca zgadza się z postulatami, jakie są w niej głoszone. Z jednej strony kłóci się ciągle z matką, a z drugiej stale podkreśla jak ważne jest dla niej zdanie rodzicielki (nawet, jeżeli chodzi o takie błahostki, jak wygląd w danym ubraniu). Można, więc bez problemu zauważyć, że jest to postać bardzo złożona. Te sprzeczności bardzo dobrze oddała Saoirse Ronan, która wcieliła się w postać Christine. Jej ruchy, gesty i mimika nie pozostawiają ani jednej nutki fałszu. W filmie przeogromną rolę odgrywa relacja matki z córką, która przeobraża się wraz z trwaniem seansu. Greta Gerwig wystawia swoje bohaterki na próbę, czy miłość w rodzinie jest w stanie przetrwać trudności, jakie rzucane są przez los dorastającej kobiety. Ronan nie byłaby w stanie tak brylować w swojej roli, gdyby nie pomoc drugiego planu. Laurie Metcalf w roli matki podkreśla problemy rodziców z jakimi Ci muszą się zmierzyć. Reżyserka wybitnie wykreowała świat nastolatków. W filmie ukazane są problemy, którym większość z nas w tym trudnym czasie musiała stawić czoła. Najbardziej podkreślona jest potrzeba akceptacji, zarówno tej przez otoczenie, jak i tej samego siebie. Bardzo ciekawym, socjologicznym doświadczeniem było oglądanie reakcji ludzi w kinie, na których emocje wpływało to, co widzieli na wielkim ekranie. Podkreśla to precyzję z jaką Gerwig opracowała scenariusz, ponieważ, nie każdy debiutujący scenarzysta umie to zrobić tak w punkt jak ona. Sama twórczyni pochodzi z Sacramento, jednak wiadomo, że miasto z czasem się zmienia. Warto, więc podkreślić wartość wywiadu środowiskowego, który musiała ona przeprowadzić. Akcja osadzona jest w 2002 roku, jednak zauważalne jest to, jak problemy młodych ludzi mimo upływu czasu nie różnią się od tych nam współczesnych.

Wartość, która płynie z tego obrazu to zrozumienie dla młodzieńczych ekscytacji i upadków. „Lady Bird” skłania do zagłębienia się w swój umysł i duszę. Ja oglądając ten film po raz pierwszy przeżyłam pewnego rodzaju „katharsis”. Film wywarł na mnie presję zastanowienia się nad priorytetami i tym, co ważne w życiu i za to najbardziej dziękuję Grecie Gerwig.

 

skopiuj url:

Partnerzy