Recenzje

"Plac Zabaw" czyli nowy pułap kontrowersji w polskim kinie XXI w.

Film: ""Plac Zabaw""

Autor: Tymoteusz zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

„Plac zabaw” to film w reżyserii Bartosza M. Kowalskiego z 2016 roku. Ukazuje epizod z życia kilku nastolatków w dniu zakończenia edukacji w szkole podstawowej. Mimo wygórowanych oczekiwań recenzentów wokół premiery ze względu na trudną tematykę i kontrowersyjne ukazanie problemu, podczas pierwszego seansu na festiwalu w San Sebastian spotkał się z mieszanym odbiorem ze strony krytyków i widzów. Warto przyjrzeć się bliżej utworowi, który stworzył nowy pułap kontrowersji w kinie polskim XXI w.

Aby zrozumieć w pełni przesłanie „Placu Zabaw” należy krótko przywołać historię bohaterów. Gabrysia, Czarek i Szymek to trójka rówieśników, znajomych z klasy. Chłopacy tworzą ze sobą bardzo zgrany duet. Ich bliską relację zacieśnia podobny, niski poziom życia. Nie zachowują się kulturalnie, dużo przeklinają oraz palą. Dziewczynka pochodzi zaś z zamożnej rodziny. Łatwo się domyślić, że w przeciwieństwie do kolegów kończy szkołę z wysokimi stopniami i wieloma wyróżnieniami.

Reżyser bardzo mocno przykładał wagę do najlepszego odzwierciedlenia zachowań uczniów oraz ich slangu. Jest to moim zdaniem najmocniejsza część filmu ponieważ sam mogłem usłyszeć kilka lat temu na korytarzu szkolnym zdania wypowiadane przez bohaterów. Realia „uczniowskie” na płaszczyźnie dyskryminacji są zaś moim zdaniem mocno przejaskrawione i nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.

Atutem filmu jest także jego montaż. Wiele ujęć jest bardzo długich co mimo spowalniania akcji, bardzo wciąga a wrażenie to potęguje nastrojowa muzyka opierająca się na klasycznych brzmieniach bądź pojedynczymi długimi dźwiękami rodem z zeszłorocznego „Czarnobyla”. Ułatwia to skupienie się na często niedocenionych odgłosach otoczenia np. kapiąca woda, pojedyncze odgłosy ptaków itd.Praca kamery chociaż minimalna pozwala dostrzec urok statycznego spojrzenia na akcje, która mimo ograniczenia pola widzenia daje widzowi możliwość lepiej skupić się na drobiazgach i szczegółach mających nieraz ogromne znaczenie w zrozumieniu całości.

Warto zapoznać się z dostępnymi aktami dotyczącymi zabójstwa Jamesa Bulgera, które było inspiracją dla reżysera. To na nim opiera się finał filmu. Zbrodnia z 1993 roku była jednak dużo brutalniejsza i zawierała w sobie motyw seksualny. Jest to bardziej ciekawostka gdyż w filmie nigdzie nie jest zawarte nawiązanie oraz nie wpływa na poprawny odbiór fabuły.

W słowie podsumowania chciałbym powiedzieć, że „Plac Zabaw” to jeden z najlepszych polskich filmów jakie miałem przyjemność obejrzeć. Mimo wielu głosów negatywnych, zbulwersowania widzów na salach kinowych i pozwów w stronę reżysera jest on warty obejrzenia. Świetnie ukazuje szkolną rzeczywistość oraz klimaty panujące w relacjach między uczniami czego na próżno szukać w innych polskich produkcjach. Zachęcam do obejrzenia, i odniesieniu swoich wrażeń do mojej opinii. Jednym słowem, polecam.

 

skopiuj url:

Partnerzy