Recenzje

Podróż na dno piekła

Film: "Blue Velvet"

Autor: Maja zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

ŚWIAT POZORÓWOdcięte ucho. Czerwone usta. Kawałek niebieskiego aksamitu. Płomień ognia z zapalniczki. Świat Davida Lyncha zbudowany jest z detali i kolorów pobudzających zmysły. Jeśli chodzi o te drugie, szczególnie charakterystyczne są tu czerwony i niebieski. Namiętność, niebezpieczne piękno i spokój, oniryczność. W filmie Blue Velvet z 1986 r. oba oznaczają także mroczną tajemnicę. Wyraźnie kontrastują ze sobą w serii ujęć otwierających film - słynne czerwone róże na tle błękitnego nieba, strażacki wóz i koszule mężczyzn, ubrania dzieci grzecznie przechodzących przez ulice. Reżyser na początku pokazuje nam spełnienie American Dream, świat, w którym niebezpieczeństwo czai się jedynie na ekranie telewizora, zdaje się być iluzją. Jak się jednak okazuje chwilę później - jest to świat zbyt idealny, by był prawdziwy.Mężczyzna podlewający trawnik w słoneczny dzień dostaje udaru, w głębi pozornie nieskazitelnej trawy kłębi się odrażające skupisko robaków. Perfekcyjny porządek zostaje obalony, a nadejście najmroczniejszego zapowiada szczekanie psa, atakującego wąż z wodą, jakże podobne do zwierzęcych warknięć Franka w późniejszej części filmu.

PODRÓŻ W DOROSŁOŚĆGdy Jeffrey Beaumont (Kyle MacLachlan) wraca ze szpitala, od ojca, który okazuje się być tym nieszczęśliwym mężczyzną z pierwszych ujęć filmu, w trawie znajduje pełne mrówek ludzkie ucho. Po zaniesieniu go miejscowemu detektywowi i zaczerpnięciu opinii od koronera, dowiaduje się, że ucho odcięto nożyczkami, a jego właściciel może jeszcze żyć. Rozpoczyna się policyjne śledztwo, jednak Jeffrey, mimo zakazów detektywa Gordona, wiedziony młodzieńczą ciekawością postanawia sam zbadać sprawę. Główny bohater naiwnie wierzy w idealny świat, wszechobecne dobro i piękno, jednak w tym momencie jego życia wpojony od dzieciństwa ład zostaje zmącony. Jeffrey nieświadomie poddaje się próbie dorosłości - zagłębiając się w tajemnicę, jaką niesie ze sobą ucho, odkryje, że porządek świata, w który zawsze wierzył jest jedynie iluzją, warstwą pozorów skrywającą mroczne sekrety. Dopiero po opowiedzeniu się po jednej ze stron, bogatszy w doświadczenie będzie mógł porzucić sprawę i wrócić do “normalnego” życia, a my, jako widzowie - wycofać się ze spowitego mrokiem wnętrza ucha, porywającej spirali jego tajemnicy.

SANDYGdy Jeffrey wychodzi z domu detektywa Gordona, z ciemności, niczym Wenus z piany morskiej, wyłania się przed nim córka detektywa, Sandy (Laura Dern). Ubrana w jasnoróżową sukienkę, uosabia niewinność, dobro, należy do jasnej strony świata. Główny bohater będzie starał się przekonać ją do wspólnego rozwikłania sprawy, jednak będzie ona jedynie towarzyszyła mu w jego podróży w dorosłość, dostarczała informacji i udzielała rad. Pozostanie nieco obok, jako nienaruszony ideał piękna i niewinności, który rozprasza mrok, zbyt słaba i przezorna, by badać jego tajemnice.

NIEZGODA NA ZŁOKiedy Jeffrey dowiaduje się, że sprawa ucha powiązana jest z klubową piosenkarką, Dorothy Valens (Isabella Rossellini), mieszkającą na siódmym piętrze w kamienicy nieopodal, postanawia wejść do jej mieszkania pod wymówką przeprowadzenia dezynsekcji, w celu wytępienia szkodliwych owadów. Motyw odrażających insektów pojawia się w filmie wielokrotnie - symbolizują one zło, mrok kryjący się pod powierzchnią pozorów. Jeffrey jako bohater stojący po stronie dobra, z solidnie zbudowanym systemem wartości, bierze sobie za cel wytępienie zła i przywrócenie światu iluzji ładu. Podczas drugiego pobytu w mieszkaniu bowiem, jego nieskazitelne wyobrażenie otaczającego świata zostaje dobitnie zburzone przez postać Franka (Dennis Hopper). Jego nieobliczalność, gwałtowność, siła przyprawiających o gęsią skórkę zwierzęcych okrzyków, nienawiść i pogarda przemawiające przez ekspresję twarzy sprawiają, że stał się on jednym z najbardziej przerażających antagonistów w historii kina. Jeffrey nie może znieść swojej bezradności wobec jego zachowania, tego, że pozostaje mu być tylko biernym, milczącym obserwatorem dramatu. Swoją niezgodę wyraża poprzez puste słowa w rozmowie z Sandy: “Skąd się biorą tacy ludzie jak Frank?” “Dlaczego na świecie jest tyle zła?”

DUALIZM ŚWIATARzeczywistość wykreowana w “Blue Velvet” funkcjonuje na zasadzie przeciwieństw i kontrastów. Poprzez wyrazisty podział na dobro i zło, dzień i noc, jasność i mrok, to, co widzialne i to, co ukryte David Lynch ukazuje dualizm świata. Do jasności należy delikatna Sandy, zawsze ubrana na różowo, do mroku natomiast zwierzęcy, niebezpieczny Frank odziany w czerń, zwracający uwagę na to, by w pomieszczeniu było ciemno. Są to postacie reprezentatywne dla dwóch różnych stron, jednoznaczne, pewne siebie i swoich przekonań. Nie zmieniają się, pozostają tacy, jacy byli na początku, nigdy się też nie spotykają.Natomiast Dorothy Valens i Jeffrey Beaumont to bohaterowie zagubieni, niepewni, czegoś szukający. Nieustannie wchodzą ze sobą w interakcję, zmieniają się, bowiem przechodzą na przeciwne strony i dokonują wyboru, po której zostaną. Jeffrey wchodzi do świata mroku, by opowiedzieć się za jasnością i powrócić do “normalnego życia”, a Dorothy zaplątana w mroczne tajemnice wydostaje się na stronę dobra. Nie są to postacie jednoznacznie dobre lub złe od samego początku. Jeffrey nosi na sobie kolory neutralne - brązowy, szary, granatowy, elementy czarnego, a Dorothy kolory tajemnicy, oddziałujące silnie na zmysły - czerwony i niebieski, co widać także po jej makijażu. Główny bohater mimo wcześniejszego wahania, uderza femme fatale odpowiadając na jej błagania, natomiast ona kaleczy go nożem w twarz, nie z premedytacją, ale ze względu na obezwładniający strach. W końcu oboje wybierają dobro, jednak zanim do tego dojdzie łączą się w stosunku seksualnym. Jeffrey daje Dorothy poczucie bezpieczeństwa, natomiast ona wprowadza go w świat rządzący się własnym kodeksem moralnym, któremu Jeffrey musi się sprzeciwić, by wejść w prawdziwe dorosłe życie.

AMERYKAŃSKI EDYPWraz z nabraniem doświadczenia, główny bohater decyduje się zwalczyć zło. Podczas nocnej przejażdżki uderza Franka w twarz, gdy ten w przedmiotowy sposób narusza ciało Dorothy. Jeffreyowi przyjdzie za to słono zapłacić, jednak ostatecznie i tak wygra.Freudowska analiza filmu wskazywałaby na to, że amerykański Edyp współżył z podświadomie przybraną matką, a podświadomie przybranego ojca zabił, żeby wyeliminować konkurencję i zniszczyć źródło zazdrości. Na szczęście jednak Jeffrey się nie oślepił, a przywrócił światu pozorny ład i porządek. Jak sam to określił - odkrył coś, co zawsze było ukryte, dostąpił tajemnicy.

DOBRO MIAŻDŻĄCE ZŁO W DZIOBIEPo symbolicznym wynurzeniu się z mroku ucha, powrocie do świata jasności, do Jeffreya przyleciał drozd z owadem w dziobie. Ptak ten symbolizuje szczęście, duchowe przebudzenie, a zgodnie ze snem Sandy - miłość i ustąpienie ciemności. Zło zostało zwalczone przez dobro. Jednak czy to dobro jest jedynie pozorne?

“To jest dziwny świat” -to stwierdzenie wielokrotnie słyszymy z ust bohaterów. Owszem dziwny, szczególnie świat Davida Lyncha, który wyraźnie ukazuje jego dwie strony, pokazuje wypierane przez świadomość, to, co pod spodem. W “Blue Velvet” obnażył tętniące piekło pod powierzchnią pozorów spokojnego Lumberton, ostrzegł, że nic nigdy nie jest takie, jak się wydaje. I według tej formuły został jedynie nominowany do Oscara za najlepszą reżyserię. Mimo to, film jest przez wielu uznawany za jeden z najlepszych w gatunku mystery.

 

skopiuj url: