2017

Panda266

Film: ""Botoks" "

Autor: Klaudia zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

Słysząc słowo "kontrowersyjny" w pierwszym skojarzeniu przychodzi mi do głowy film reżyserii Patryka Vega pt. "Botoks". Jest to film, który nie może podlegać jednoznacznej ocenie. Każdy dobrze wie, że bywają takie ekranizacje, po których obejrzeniu trudno zebrać jakiekolwiek myśli. Takie wrażenie wywarł na mnie właśnie "Botoks".Patrząc na dany wytwór powierzchownie, można by było pokusić się o najprostsze stwierdzenie, że jest to film słaby. Osobiście polemizowalabym z owy stanowiskiem. Niezaprzeczalnym faktem jest spora ilość wulgaryzmów, które na pierwszy rzut oka- nadają ekranizacji plytkosci. Tym samym film sprawia wrażenie banalnego i wywołuje mylna łatwość w odbiorze. Żałosne żarty i nieprzyzwoite sceny dolewaja oliwy do ognia, przez co widz często może odczuwać napływ oburzenia, określając film jako przejaw złego smaku. Jednakże na tego typu filmy, należy spoglądać głębiej, być może z innej perspektywy. Trafnym krokiem jest zadanie sobie pytania: "Co miał na myśli autor?"."Botoks" pod względem tematyki to jeden z głębszych filmów jakie widziałam. Porusza on problemy przejawiajace się w naszym społeczeństwie. Aborcja stanowi jedną z kilku kwestii, widocznych w filmie Vegi. Mam nadzieję, że nie dopuszczę się nadużycia twierdząc, że owy temat wpisuje się w XXI w. na tzw. "Top listę". Reżyser ukazuje ludzkość w świecie, w którym rządzi pieniądz, kariera, wygląd i najprostsze rozwiązania. Przykładem może być tutaj postać doktor Beaty Winkler , w którą wciela się Agnieszka Dygant. Ulega ona wraz ze swym ukochanym nieszczęśliwemu wypadkowi motorowemu. Podczas, gdy ona odzyskuje przytomność i wraca do normalnego życia, jej chłopak walczy ze śmiercią. Beata, nie wytrzymuje presji, jaką wywiera na niej widok umierającego mężczyzny i sama wymierza kres jego życia. Widzimy tutaj sytuację, w której bohaterka wybiera najłatwiejszą drogę. Nie stawia czoła problemom, nie stara się ich przetrwać, po prostu banalnie je kończy. Zabicie  ukochanej osoby nie stanowi dla niej wyzwania, przychodzi z łatwością. Dany czyn obrazuje odbiorcy brak wszelkich wartości i znieczulicę ukazana  w świecie przedstawianym przez Vega.

Aborcja. Temat bardzo delikatny i różnie przez ludzi definiowany. Jak dla mnie morderstwo nie posiada żadnej odpowiedniej definicji. Śmierć to śmierć. Vega wyolbrzymia problem aborcji. Jednak, wedlug mnie, nie robi tego bezuzytecznie. Nie ukrywa żadnych związanych z nią scen przed widzem. Pokazuje wszystko. Krew, plód i obojętność dokonujących jej ludzi. Przerysowanie służy ukazaniu, jak wielkim złem jest morderstwo nienarodzonych dzieci. Widząc to niewinne stworzenie, pozostawione samemu sobie, bez kochającej kobiecej piersi, być może obudzi się w odbiorcy poza krytyka samego reżysera, jakiś przejaw refleksji. Być może obraz Magdy, która gra Katarzyna Warnke, dokonującej w szpitalu- miejscu pracy milionów aborcji na rozkaz sił z góry i tej samej Magdy, rozchwianej emocjonalnie, placzacej w domu, starającej się o dziecko wzbudzi w kimś pytanie " skąd taka kontrowersja tej jednej, a jakże innej postaci ?". Osobiście uważam, że Vega chciał tutaj pokazać problem dotyczący nie jednej, nie dwóch, ale milionów ludzi, na codzień borykającymi się z problemem nacisku sił wyższych. Tutaj asertywna odpowiedź "nie" na dokonywane zło spotyka się z utratą pracy, z upadkiem w granice niżu społecznego, a przecież to pieniądz i kariera w rzeczywistości Vega stanowił szczyt. Pytanie tylko, czy aby tylko w rzeczywistości Vega ?

Wygląd ponad piękno wewnętrzne. To kolejna kwestia, którą można wychwycic z "Botoksu". Kto komu zabroni pocięcia własnego ciała, za cenę idealnych proporcji? Są przecież operacje plastyczne, za pomocą których można wszystko odmienić, nawet niekoniecznie dla sobie, ale dla innych. Taką postawę przejawia Olga  Bołądź  grająca postać Danieli. Czuje ona do sobie wstręt, który jeszcze bardziej nasila się po porodzie bliźniaków. Załamana kobieta postanawia przerobić siebie niczym na lalkę barbie, przejawiajac tym samym ubogosc swojej duszy.Vega obrazuje, że nie zawsze igraszki ze swoim ciałem mogą zakończyć się wyglądem Angeliny Joli, czasami można pozostać na lodzie z wyglądem Shreka.Przykładem staje się tutaj postać młodej nastolatki, oszpeconej przez lekarza.

Miłość, uczciwość, szczerośc. U Vega, nie ma miejsca na takie bzdety. To świat, w którym przetrwa spryt, kłamstwo i głupota. Pytanie tylko, na jak długo? Postać ordynatora szpitala- Janusza Chabiora, którego sama gra nie była imponująca, pozostawia przesyt fałszu i braku wszelkich skrupułów. U niego zdrowie pacjenta, było możliwe tylko za odpowiednią cenę. Delikatność i wrażliwość w jego postaci stanowiły czystą fikcję. Obojętność i kamienne serce, to z pewnością określenia charakteryzujące owego bohatera. Reprezentował on ludzkość, dla której nie ma nic za darmo. Ratunek chorego ? Tylko za odpowiednią łapówkę. Przyznanie się do winy -spowodowania śmierci kobiety podczas porodu jest jak oczekiwanie na znalezienie igły w stogu siana. Umycie rąk, pełnych fałszu, jest jedyną opcją, na jaką mogą liczyć pokrzywdzone osoby.

Odnoszę nieodparte wrażenie, że Vega poczynił klasyfikacji różnych negatywnych osobowości społecznych. Poprzez wyolbrzymienie strasznych sytuacji, którym towarzyszyla moc wulgaryzmów i często uderzajacych dialogów, namalowal filmowo obraz ludzkości, który może stać się rzeczywisty za jakis czas, w przypadku, jeśli poruszone przez niego kwestie, nie zostaną sprowadzone na dobrą drogę. 

Sądzę iż, jego wytwór może być apelem do człowieka, w którym stara się przekazać w sposób wyolbrzymiony, czyli tak aby stał się widoczny, błędy ludzi, które bezsprzecznie ważą na życiu drugiej osoby.

Niska samoocena, działania wbrew sobie, zdrady, morderstwo i korupcja to już nie zwykłe sytuacje, z których należy znaleźć jakieś dogodne wytłumaczenie. To problemy, które bardzo mocno oddzialywuja na psychikę ludzi.

Chciałabym zwrócić szczególną uwagę, na mimikę bohaterów filmu, która niewątpliwe w sposób niemalże doskonały obrazuje ich przemianę.

"Botoks" jest filmem, który pragnie się opuścić po jego pierwszych 10 min. Tylko, dlaczego? Może dlatego, że spotyka się z różna interpretacja. Pierwsze minuty filmu są bardzo mocne dla widza. Nie wiadomo czego się spodziewać. W głowie tworzą się mieszane uczucia. Często, w trakcie filmu może pojawiać się zażenowanie, ale też i łzy.

Vega, tworzy filmy inne niż wszystkie. Wybierając ekranizacje jego reżyserii, trzeba być przygotowanym na kontrowersje.

Ludzkość zobrazowana w "Botoksie" to w większości egoisci, kroczacy nad przepaścią odczlowieczenia. Po obejrzeniu omawianego przeze mnie filmu, oprócz przyspieszonego bicia serca, krążyło dookoła mnie pytanie : "Do jak wiele jest w stanie posunąć się człowiek?"

 

skopiuj url: