2017

Muzyczny Baby Driver

Film: "Baby Driver (2017)"

Autor: Łukasz zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

    Baby (Ansel Elgort) to niepełnoletni chłopak, który w wyniku wypadku, gdy był mały, w jego uszach słychać było cały czas szum. By pomóc sobie, w jego uszach ciągle tkwiła muzyka. Małomówny Baby nadrabia niesamowitymi wyczynami motoryzacyjnego świata, czyli Subaru Impreza WRX. Z jego usług oraz umiejętności korzystają złodzieje, kryminaliści, którzy za wszelką cenę, chcą uciec z miejsca zdarzenia i goniącej ich policji. Baby jednak chce skończyć grę na dwa fronty, kiedy to w barze poznaje, rzucającą się w oko kelnerką, Deborach w tej roli Lily James. Jednak znajomi ze świata kryminalnego nie dają mu o siebie zapomnieć.

    Fabuła filmu "Baby Driver" kręci się przede wszystkim wokół muzyki. Już od kilku dobrych lat, nie było takiego filmu, by muzyka współgrała z akcją utworu, sferą narracyjną. Muzyka nie stanowi już tła, można śmiało powiedzieć, że stała się ona pełnoprawnym członkiem ekipy aktorskiej. Utwory, które słyszymy w produkcji brytyjsko-amerykańskiej nakręcają się. Co raz bardziej, w kolejnych scenach. muzyka w filmie zwiększa swoją obrotność scen akcji, buduje tajemniczy stan ducha albo sprawia, że śmiejemy się bez końca. Pojedynek w podziemnym garażu do Brighton Rock grupy QUEEN, zrelaksowane pląsy do B-A-B-Y Carli Thomas czy rozprawy przestępcze przy piosence Tequilla, to genialne połączenia, które nadają odpowiedniego taktu i napędzają zwartą historię w logiczną całość. 

    Bezbłędne dobranie aktorskie. Ansel Elgort to młody, utalentowany aktor. Na dzień dzisiejszy to najlepsza rola w jego dorobku. Gesty, mimika twarzy czy krótkie "odzywki" mówią same za siebie. Po prostu zwalają z nóg. Kevin Spacey już nie raz udowodnił nam, że sprawdza się praktycznie w każdej roli, w tym przypadku czarnego charakteru. Jamie Foxx to aktor, którego nie da się pominąć. Potrafi rozbawić nawet najbardziej spiętą sytuację. 

    W "Baby Driver" niesamowitą rolę odegrał reżyser Edgar Wright. Połączenie elementów ruchu, samopoczucia, nastroju, niepowodzenia, klęski czy flirtu to nielada wyzwanie. Wszystkie części, detale są połączone w sposób nienaganny. Sceny akcji są świetnie zrealizowane. Humor jaki otrzymujemy, wynika z żartów, które wychodzą na bieżąco. Wątek romantyczny nie zakłóca akcji filmu, a dodaje mu iskry świeżości. 

   Bez cienia wątpliwości można nazwać ten film za udane dzieło, jak nie najlepsze tego roku. Aktorstwo i ścieżka dźwiękowa (Steven Price) to najlepsze połączenie jakie mogło się przytrafić właśnie tutaj.  

skopiuj url: