2014

...

Film: ""Ida" Pawła Pawlikowskiego. "

Autor: inya zobacz co jeszcze skomentował ten użytkownik

Czerń i biel, ład i samotność – takie były moje pierwsze skojarzenia związane z „Idą”, nowym obrazem Pawła Pawlikowskiego. Tytuł został objęty jednym imieniem, ale film nie dotyczy jednej osoby. Są tu portrety dwóch kobiet, będących na innych etapach życia, widzących świat z odmiennych względem siebie perspektyw.Pod względem urody Ida przypomina mi Pipi Lansztrung, do twarzy której istnieje dopisek: szalona artystka, malująca swoje życie we wszystkich barwach, jakie może złapać oko. Jednak to zupełnie zgubne skojarzenie, bowiem Idy osobowość tłumi ciemny habit i analogowy styl obrazu – nienagrany na winylu, lecz czysty - pozwalający odbiorcy przestrzennie myśleć - prowadzić dyskusje, jakie kolory niosą światy bohaterów.Młoda zakonnica jest irytująco pozbawiona mimiki twarzy. Miałam wrażenie, że jakiekolwiek występujące w niej ludzkie słabości i pragnienia, zamknięte są głęboko w twierdzy, dodatkowo przykute krzyżem. Nawet będąc nago, tak naprawdę nie rozbiera się. Pokazuje stereotypowy wizerunek zakonnicy, a zarazem sieroty – zdyscyplinowana, zdystansowana, zimna… bojąca się kochać kogoś, kto posiada ciało (?).Ciotka, którą poznaje przed swoimi święceniami to jej wizerunkowe przeciwieństwo – wyzwolona, niezależna kobieta sukcesu „w spodniach”. Wydawałoby się, że nigdy nie kochała, obchodzi ją tylko to, co przyziemne i niezobowiązujące emocjonalnie. Jednak za maską szminki i dymu papierosa jest dziewczyną, która niegdyś ufortyfikowała w sobie uczucie, które wychodząc powtórnie zza zasłony kariery, przytłacza ją nazbyt, by kolejny raz mogła zostać samotną… a to dla niej uśmiercenie duszy. Lepiej jest, więc uśmiercić ciało.„Ida” to nie przedstawienie kolorowego powojennego świata, gdzie prywatki uświetniały słowa piosenek Kasi Sobczyk czy Heleny Majdaniec. Choć czas akcji jest konkretnie umiejscowiony w rzeczywistości, to – według mnie – ma on nikły wpływ na warstwę, jaką ja dostrzegam. Intensywność kadrów, czerń i biel podkreślają konfrontacje tych dwóch osobowości bohaterek – ich poglądów i zachowań. Minimalizm kolorystyczny symbolizuje poszukiwanie siebie – pomimo tego, iż życiowe drogi Idy i Krwawej Wandy diametralnie się od siebie różniły, obie odkrywały swoją tożsamości, dokonały wyborów, – aby przestać być marionetką losu, kolorować świat tak, jakimi barwami chce on, nie ja.

skopiuj url: